Go to Top

Uwolnić „pełnię” – droga do satysfakcji

Jak odczuwać pełną satysfakcję w życiu prywatnym i zawodowym? Nie można postawić bardziej trywialnego pytania. Nie mniej jednak podzielę się z Wami bardzo prostym przepisem – omawianym szerzej  w książce Eliyahu M. Goldratt, Efrat Goldratt-Ashlag „Wolność Wyboru”.

Eliyahu M. Goldratt – izraelski fizyk – zastosował metody nauk ścisłych do rozwiązywania problemów ekonomicznych przedsiębiorstw. Określany często mianem „guru biznesu” (magazyn Fortune), który pomógł wielu firmom na świecie (także w Polsce) zwielokrotnić swoje zyski. Autor wielu książek z zakresu teorii ograniczeń, rachunkowości przerobowej. Cytowana poniżej „Wolność wyboru” pokazuje efekty zastosowania jego myślenia o rzeczywistości i korzyści z zastosowania TOC  (‘theory of constraints’) nie tylko w biznesie.

Pełnia życia to odnoszenie wystarczającej ilości znaczących sukcesów.

Trudno nie zgodzić się z faktem, że satysfakcji trudno szukać w porażkach. To sukcesy są nam potrzebne jak powietrze. Stymulują umysł, motywują do działania. Są jednoznaczną i niezaprzeczalną informacją zwrotną, że nasze działania zmierzają we właściwym kierunku. Jednakże doświadczenia zdecydowanej większości z nas mówią, że życie nie składa się z samych sukcesów – jest pełne porażek i zdarzeń niejednoznacznych – które trudno zakwalifikować zero-jedynkowo jako „porażka” lub „sukces”.

Niezaprzeczalne jest jednak stwierdzenie Goldratta, że by odnosić wystarczającą ilość znaczących sukcesów należy –

Szukać wielu okazji, mieć wytrwałość w pokonywaniu niepowodzeń i umiejętność współpracy z innymi ludźmi.

Teoretycznie nic prostszego. Od siedzenia na kanapie sukcesy się nie zrodzą. Trzeba poszukać dla nich „pożywki” – okazji. Czasem wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, by odnieść sukces. Można zainteresować się projektem realizowanym przez współpracownika, poszukać nowej aktywności sportowej dla polepszenia kondycji, porozmawiać z sąsiadami celem pielęgnowania wspólnego dobra. Niezależnie co zrobimy musimy dokonać wyboru i wykazać się konsekwentną realizacją.  Jeśli pomysł okaże się nietrafiony, bo do projektu nasze kompetencje są nieprzydatne, sport powoduje u nas same kontuzje, a sąsiedzi wzniecają tylko więcej awantur – spróbujmy jeszcze raz – znajdźmy przyczynę – dlaczego wybraliśmy ten rodzaj aktywności, tego, a nie innego człowieka, skąd kontuzje? – może źle dobrany sport albo nasze zdrowie wymaga wytężonej uwagi. Niemniej jednak „porażka” jest dla nas niezwykle cenną informacją  – pozwala zrozumieć schemat, w którym egzystujemy. Każda następna próba będzie wzbogacona o powyższe doświadczenie, co pozwoli trafniej dokonywać kolejnych wyborów.

Myślenie w kategorii przyczynowo – skutkowej – można rozumieć następująco – To:

Umiejętność jasnego myślenia.

A żeby nauczyć się jasno myśleć należy zainwestować wysiłek i czas w eliminację czterech podstawowych przeszkód:

Przeszkoda 1 – przeświadczenie, że rzeczywistość jest złożona

Rozwiązanie 1 – każda sytuacja jest prosta

Powyższe twierdzenie może być dla wielu z Nas kontrowersyjne. Nauczyliśmy się traktować życie jako bardzo złożone, trudne, zagmatwane i pełne komplikacji. Jednak gdy każdą sytuację zaczniemy rozpatrywać w biznesowy sposób poddając ją wielotorowej analizie, badając zmienne, które oddziaływają na daną sytuację, z czasem natrafimy na przyczynę źródłową, dzięki której jesteśmy w danej, a nie innej sytuacji.  Już sam proces analizy polega na eliminowaniu wielu danych, zaciemniających początkowy obraz, a z zawikłanej sytuacji powstaje prosty obraz:

PRZYCZYNA – ZDARZENIE- SKUTEK

Odnalezienie źródłowej przyczyny oczywiście nie jest równoznaczne z wyjściem z niewygodnej sytuacji, jednakże kluczowe jest zobaczyć i zmierzyć się z główną przyczyną – to nieodłączny krok na drodze do upragnionego sukcesu.

Przeszkoda 2 – konflikty to nieodłączny element rzeczywistości

Rozwiązanie 2 – każdy konflikt można wyeliminować

Konflikt jest skutkiem sytuacji, w której jedna osoba czuje się wygrana, a druga przegrana. Jak z tradycyjnym problem małżeńskim „czy iść do kina, czy do teatru”? Jeśli jednak rozpatrzymy rozbieżność interesów w kontekście poszukania źródłowej przyczyny i ją wyeliminujemy – konflikt zniknie sam.

Przeszkoda 3 – obwinianie

Rozwiązanie 3 – zawsze możliwe jest rozwiązanie zwycięskie dla obu stron

Obwinianie czyni życie z pozoru mniej bolesnym – zawsze poza nami jest ktoś winny naszym porażkom – jednakże to nic nie rozwiązuje –  nie zmienia sytuacji, nie uczy – koncentruje się na „iluzji przyczyny”. Źródła trudnych sytuacji i problemów prawie nigdy nie tkwią w trudno zdefiniowanym świecie zewnętrznym, ani w konkretnych osobach. Przyczyn powinno się szukać w podjętych przez siebie działaniach, decyzjach,  splotach wydarzeń, trudnych emocjach – tkwiących w nas i w innych.

Wykorzystując tą wiedzę pozbywamy się zarówno „poczucia winy” jak i pokusy ucieczki od szukania prawdziwej przyczyny.

Przeszkoda 4 – wiem, zrobiłem wszystko

Rozwiązanie 4 – każda sytuacja można być lepsza

Znane powiedzonko mówi, „że zawsze można lepiej” – choć nie do końca się z tym zgadzam. Jeśli działamy na 100% swoich możliwości i kompetencji to na dany moment to jest nasze „wszystko”. Jednakże ważne by mieć świadomość swojego ograniczenia we własnej wiedzy, kompetencjach i doświadczeniu. Moje WIEM jest „moje” i na pewno znajdzie się ktoś od kogo można się czegoś dowiedzieć, nauczyć. Każdą sytuację i każdy proces da się polepszyć – na tym polega model nieustannego doskonalenia.

Tylko, czy aż cztery ograniczenia jasnego myślenia?

Warto spróbować się z nimi zmierzyć, jeśli ponad nimi jest pełnia życia.  

O Marta Abel-Sokołowska

Menadżer Projektów.